Historia Rogala Świętomarcińskiego
Skąd się wziął
Według przekazu w 1891 roku, w przeddzień święta świętego Marcina, proboszcz poznańskiej parafii pod jego wezwaniem wezwał wiernych, by wzorem patrona podzielili się z potrzebującymi. Odpowiedział na to miejscowy cukiernik, który zaproponował wypiek bogato nadziewanych rogali i rozdanie ich ubogim.
Kształt rogala nawiązuje do podkowy konia świętego Marcina, a nadzienie z białego maku, orzechów i bakalii symbolizuje obfitość i dzielenie się tym, co najlepsze. Zwyczaj przyjął się w całej Wielkopolsce i do dziś co roku 11 listopada setki tysięcy mieszkańców i gości sięgają po ten wypiek.
Cztery daty
-
1891
Poznański cukiernik piecze pierwsze rogale w kształcie podkowy i rozdaje je potrzebującym w dniu świętego Marcina.
-
1990
Piekarnia-Cukiernia Łobza zaczyna wypiekać rogale przy Poznańskiej 1 w Zaniemyślu. Nieprzerwanie do dziś.
-
2008
Nazwa „rogal świętomarciński" zostaje wpisana na listę Chronionych Oznaczeń Geograficznych Unii Europejskiej. Certyfikat mamy od początku.
-
dziś
Wypiekamy je sezonowo i wysyłamy w całej Polsce — te same rogale, po które na Świętym Marcinie ustawia się kolejka.
Co właściwie znaczy „certyfikowany"
Od 2008 roku sama nazwa „rogal świętomarciński" jest chroniona w całej Unii Europejskiej jako Chronione Oznaczenie Geograficzne. Nie każdy wypiek w tym kształcie wolno tak nazwać — a piekarnia, która chce go tak nazywać, musi spełnić warunki i poddać się kontroli.
Świadectwo Kapituły
Kapituła Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego zatwierdza recepturę i przyznaje prawo do posługiwania się nazwą. Mamy je nieprzerwanie.
Kontrola państwowa
Zgodność ze specyfikacją nadzoruje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. To nie jest certyfikat, który kupuje się za opłatę.
Ściśle określony skład
Ciasto półfrancuskie, nadzienie z białego maku, orzechów i bakalii. Żadnych zamienników — specyfikacja nie zostawia tu dowolności.
Rogale w Piekarni-Cukierni Łobza
W naszej piekarni tradycja rogali świętomarcińskich żyje od pokoleń. Wypiekamy je nieprzerwanie od 1990 roku — sezonowo, w miesiącach ich wypieku, z najwyższej jakości składników.
Ochrona nazwy przyszła znacznie później, dopiero w 2008 roku. Certyfikat mamy odkąd tylko zaczęto go przyznawać — ale rogale według tej samej receptury wypiekaliśmy już osiemnaście lat wcześniej.
Od lat łączymy rzemieślniczą precyzję z pasją do cukiernictwa, dbając o to, żeby każdy rogal opuszczający naszą pracownię był nie tylko wypiekiem, ale i częścią wielkopolskiej historii.
Pisali o nas
Rogal, który łączy pokolenia
Dla wielu naszych klientów rogal to coś więcej niż wypiek — to smak dzieciństwa, rodzinnych spotkań i listopadowej tradycji. Wysyłając je w każdy zakątek Polski, mamy poczucie, że dzielimy się cząstką Wielkopolski i jej dziedzictwem kulinarnym.
Rogal świętomarciński to opowieść o hojności, wspólnocie i tradycji, którą w Piekarni-Cukierni Łobza pielęgnujemy z dumą od lat.
Spróbuj tej historii
Te same rogale, po które 11 listopada ustawia się kolejka na ulicy Świętego Marcina — wysyłamy w całej Polsce.
Zamów Rogale Świętomarcińskie